Cześć, oto najnowsze informacje o nas

 ostatnie uaktualnienie:  26/08/2018 12:14 CEST
 miejsce:   Kraków, Polska
     kolejne:   Paryż, Francja
 ostatnie zdjęcia:  Rovinj, Chrowacja
 ostatni artykuł:  language.pl Geologiczno-sportowa przygoda w Wielkim Kanionie Kolorado


Śledź nas w mediach społecznościowych żeby nic nie przegapić

 

Blog

Jak się pakować w długą podróż?

DSC05263.jpg
Pytanie, które spędza sen z powiek, no bo przecież na dwutygodniowe wakacje zabiera człowiek 20-to kilogramową walizkę, a tu na kilka miesięcy jedzie. Co zabrać? No wszystko chyba. Tyle rzeczy może się wydarzyć! Okazuje się, że nie. Zasada jest prosta, czym dłuższy wyjazd tym mniej rzeczy zabieramy ze sobą.

Jadąc na wakacje oczywiście nie mamy ochoty zawracać sobie głowy praniem. Chcemy odpocząć, poczuć się swobodnie, zadbać o siebie, w końcu będzie na to czas. Wbrew pozorom zagracanie sobie bagażu rzeczami, których nie będziemy używać, może tylko źle wpłynąć na zamierzony relaks. Zbyt duży wybór (sukienek, butów czy kremów) wprowadza chaos, dodatkowe kilogramy do targania i czas na przepakowywanie. Panuje obecnie moda na "minimalizm", ideologię ograniczania w swoim życiu nadmiaru posiadanych rzeczy i to jest bardzo fajna moda. O mojej historii z minimalizmem i jak się o nim dowiedziałam po fakcie opowiem innym razem.

A teraz do rzeczy!
Nie ma oczywiście "złotej listy" rzeczy, które trzeba absolutnie zabrać. W ogóle nie znoszę tych wszystkich "mustów", bo to wszystko zależy od człowieka, jego upodobań i potrzeb. Zależy kto jedzie; gdzie jedzie; czym jedzie; z kim jedzie; jak jedzie; po co jedzie, itd… No to jak się pakować? A no tak:

DSC00832.jpg

Garderoba

Zestaw podstawowej bielizny (majtki, skarpetki, koszulki) ograniczamy do minimum, w zależności jak komfortowo się czujemy: 4-6 sztuk. Nie ma sensu brać więcej. Drobną przepierkę można zrobić zawsze, na szybko, nawet pod prysznicem, a dla leniwych wszędzie na świecie są publiczne pralnie. Do tego coś lekkiego z długim rękawem, coś ciepłego (bluza, sweter, itp.), szorty, jedna lub dwie pary długich spodni. Na wyjazd w ciepłe kraje polecam również sukienki - luźne, przewiewne i wygodne. Zabierz przede wszystkim, to w czym lubisz chodzić, a co jest zarazem praktyczne. Warto wykonać kilka testów przed wyjazdem lub zabrać rzeczy, które już posiadasz i je przysłowiowo "wykończyć". Noszone co 3 dzień zniszczą się, nie ma na to rady. Trzeba się z faktem pogodzić. Konsultowanie blogów i forów jest ważne, ale słuchaj przede wszystkim siebie! Każdy ma inne pojęcie o wygodzie, dlatego warto czasami zrezygnować z super hiper trekingowych butów polecanych wszędzie, jeżeli wiesz, że będzie Ci w nich źle.
Przykład: nie cierpię kiedy jest mi gorąco w stopy (no jakiś taki przypał mam i nic na to nie poradzę), dlatego sandały, jak najbardziej przewiewne, są dla mnie niezastąpione. Ileż to razy mąż na mnie krzyczał, że powinnam była założyć buty trekingowe bo łatwiej mi byłoby chodzić po tej dżungli. No może i byłoby łatwiej. Ale tak, było mi chłodniej. Priorytety! Sandały zdarłam do nieprzyzwoitości a trekingki wylądowały na dnie plecaka, jak tylko weszliśmy w strefę 20° C i tam pozostały na całe 4 miesiące.

DSCN8912.JPG

Gadżety

Gadżety często są równie fajne co nieprzydatne. Dlatego zanim spakujesz coś fajowego, co polecali na blogu XYZ, a Amazon ogłaszał numerem jeden każdego globtrotera, zastanów się 10 razy, nie, 15 razy czy na pewno będzie Ci to potrzebne. W jakiej sytuacji będziesz tego używać? Czy nie można tego czymś zastąpić? Czy nie znajdzie się to na miejscu, w razie gdyby jednak potrzeba zaistniała? Czy nie można sobie poradzić po prostu bez tego?
Przykład: Słomka filtrująca wodę - z kałuży można pić (byleby mętna nie była) i taki super hiper system ma, że krystalicznie czystą wodę daje. Tylko, że ciężko się to bydle ssie tak, że człowiek prędzej z pragnienia umrze, niż je zaspokoi… A prawda jest taka, że wszędzie, powiadam Wam wszędzie, gdzie turysta dojeżdża woda pitna jest! Nasza ekstra słomka ujrzała światło dzienne raz wciągu całego roku…

DSC06827.JPG

Apteczka i kosmetyczka

To samo się tyczy całej chemii - totalny minimalizm. Nie ma sensu brać zapasów na całą podróż bo te produkty są wszędzie na świecie dostępne. Jeśli chodzi o leki to oczywiście niezbędnik wypadkowy i przeciwbólowy musi być (coś na ból głowy, na problemy żołądkowe, coś do odkażania ran, plasterki, bandaż). Natomiast reszta, w razie wypadku, znajdzie się w lokalnej aptece. Ludzie na całej kuli ziemskiej są na prawdę tak samo zbudowani i mają mniej więcej te same problemy. O ile nie masz jakiś specyficznych schorzeń lub "ulubionych" leków, na miejscu na pewno się znajdzie to, czego w danej chwili potrzebujesz. Tak czy inaczej przed każdą konsumpcją lekarstw należy się skonsultować z lekarzem, bo samoleczenie, szczególnie w obcym kraju, nie jest najlepszym rozwiązaniem. Jeśli chodzi o kosmetyki, to również namawiam to porzucenia całej tej chemii. Szczotka, pasta (♪♪kubek, ciepła woda♫), mydło, szampon i krem nawilżający z powodzeniem wystarczą. Twoja cera i włosy pięknie Ci za to podziękują. Trust me!!!
Przykład: Wszystkie leki, które zabrałam ze sobą wyrzuciłam. Zużyły się plasterki, bandaż, ibuprofen i Smecta. Mieliśmy kilka wypadków, które wymagały dodatkowej konsultacji i wyprawy do apteki. Jednak większość leków przywiozłam z powrotem i oddałam do utylizacji. Morał z tego jest taki, że nie da się przewidzieć, co się może przydać, dlatego lepiej tego nie taszczyć na plecach przez rok.

DSC00463.jpg

Elektronika

To znów, zależy czego używasz. My jesteśmy akurat mocno elektroniczni: każde po telefonie, bez komputera ani rusz, ebook, aparat, power bank. Dlatego bardzo nam się przydały rozdzielacz i adapter. Tak samo jak zapasowe baterie do telefonów i aparatu oraz ładowarki do nich. Ale spotkaliśmy też ludzi podróżujących tylko z telefonem. Albo tylko z aparatem. Każdy ma swoje priorytety. Pamiętaj o swoich! Nie bierz rzeczy niepotrzebnych.
Przykład: Trafiłam niedawno na kanał Globstory, którego autorka, Kaja, połowę plecaka wypełnia sprzętem do nagrywania (aparaty, kamery, statywy, etc). Ponieważ Kaja prowadzi kanał na youtube. Ma to sens! My mamy zwykłego kompaktowego Canona i dopiero w tym roku wyposażyliśmy się w Action Cam ze względu na motor. Posiadamy za to dwa komputery, ponieważ mamy przeróżne obowiązki i każde potrzebuje komputera.

DSCN6816.jpg

Moim zdaniem są DWIE podstawowe zasady :

  • Pakować jak najmniej. Jeśli zastanawiasz się czy coś brać czy nie, to nie bierz.
  • Pakować to co lubisz i używasz. Nie daj się przekonać chwytom marketingowym. Dobre buty to przede wszystkim buty wygodne, a dla każdego co inne będzie wygodne.

Podsumowując, pakujemy się z głową, po prostu. Zapakuj to, co Ci najpotrzebniejsze i to, co Twoje oraz czego na pewno na miejscu nie znajdziesz lub sobie bez tego nie poradzisz. Gwarantuję, że nie ma takich rzeczy wiele. Najlepiej się do takiego pakowania przygotować wcześniej. W trakcie wypadów weekendowych lub wakacyjnych, zwróć szczególną uwagę na to czego używasz często, czego używasz rzadziej lub nie używasz w ogóle - przy następnym wyjeździe można tę rzecz wyeliminować. I nie daj skusić tej diablicy co mówi: "a nóż, widelec, się przyda". Nie przyda się! Stopniowo zauważysz, że walizka się zmniejsza, a Tobie się podróżuje lepiej, bo lżej.

Powodzenia!


Kommentarze

  • Brak komentarzy

Dodaj komentarz